Dzień 16

Wizyta Kardynała i ostatnie prace redakcyjne

Jest już 13 września. Od rana trwały prace Kapituły. Rozpoczęły się formalnym przejęciem urzędów i błogosławieństwem braci, których dzień wcześniej wybraliśmy jako najbliższych współpracowników nowego Przeora Generalnego. Wszyscy oni tworzą gremium nazywane niekiedy Kurią Generalną, chociaż ja osobiście nie lubię tego określenia. Jest ono zbyt dworskie, dlatego wolę używać określenia: Rada Generalna lub Dom Generalny.

Po tych procedurach zabraliśmy się do ostatecznego przeglądu i szczegółowego wyjaśnienia pozostałych propozycji jakie chcemy zaproponować do wdrożenia w Zakonie w nadchodzących latach.  Wszystkie wnioski zostały zredagowane w językach hiszpańskim, angielskim i włoskim. Po łacinie niewielu braci już mówi, więc ten język zostaje jako oficjalny jedynie na papierze.

W południe zaszczycił nas swoją obecnością kard. Joao Braz de Aviz, prefekt Kongregacji ds. Instytutów Życia Zakonnego. Powodem jego obecności jest to, że Kongregacja, w imieniu Ojca Świętego nadzoruje wszystkie Instytuty Życia Konsekrowanego, w tym i nasz Zakon. Kardynał  zaskoczył wszystkich pierścieniem z tombaku i drewnianym krzyżem na piersiach. Zaczął dowcipnie, że właściwie nie wie czy powinien tutaj przemawiać, skoro przemawiał do nas już Ojciec Święty, a on po papieżu specjalnie nie chce poprawiać. Poprawka jednak się przydała. Jego przemówienie było zakorzenione w trynitarnej teologii św. Augustyna i obracał się wokół miłości, która odgrywa najważniejszą rolę w całej teologii hippończyka. Kardynał zachęcał nas, abyśmy nasze wspólnoty i samych siebie postrzegali jako wcielenie miłości. Jako mężczyźni konsekrowani nie jesteśmy powołani do kochania jednej kobiety, ale do miłości względem  otaczającego nas świata.

Po jego przemówieniu, spędziliśmy blisko godzinę na rozmowie z kardynałem Braz. Przypomniał nam, abyśmy nie byli obsesyjnie skupieni na tworzeniu sobie zabezpieczeń ciepłych emerytur i bogatych kont bankowych.  Podał przykład wymierającej kongregacji sióstr zakonnych, posiadających na kontach miliony euro, a nie chcącej się dzielić tym dobrem z innymi.  Mówił o kwestiach bardzo praktycznych  takich jak, kształcenie świadomości i promocji życia konsekrowanego, wychodzeniu ku ubogim, konfrontacji z wyzwaniami dzisiejszego świata.

Kardynał Braz de Aviz potem dołączył do nas na obiad w Kolegium św. Moniki, gdzie na koniec, pogratulował nam dobrej atmosfery, radości i podziękował też za dobrą grappę!

  Po południu wznowiliśmy obrady i zajęliśmy się redakcją ostatecznej wersji naszych propozycji. Każdy z nas dostał do ręki dokument roboczy, już nie na tablecie, ale w formie papierowej i po osobistym przestudiowaniu tekstu, mógł osobiście zagłosować nad każdą z 33 propozycji.  Można było głosować zgodnie z zasadą placet, non placet, placet iuxta modum, przy czym w tym ostatnim wypadku należało podać własną propozycję tekstu. Głosy wrzucano do urny, w tym wypadku urną była torba sekretarza kapituły.

Zmęczenie daje się już wszystkim we znaki. Wieczorem zebrał się jeszcze komitet redakcyjny złożony z 5 braci, opracowujący list-memoriał do braci całego Zakonu. Może jutro wreszcie zakończymy prace? Nie wiadomo…