Rozdział VII – O zasadzie rządzenia i posłuszeństwa

  1. Przełożonemu bądźcie posłuszni jak ojcu, tak go szanując, aby nie obrazić w nim Boga; a jeszcze bardziej słuchajcie kapłana, który troszczy się o was wszystkich.

  2. Szczególnym zadaniem przełożonego jest, aby to wszystko było zachowywane, a jeżeli coś nie będzie zachowane, to nie powinien tego niedbale pomijać, lecz raczej zadbać o upomnienie i poprawę; do tego stopnia, że to, co przerasta jego możliwości lub siły, niech skieruje do kapłana, który wśród was ma większy autorytet.

  3. Zaprawdę, ten, kto wam przewodzi, niech nie uważa siebie za szczęśliwego dlatego, iż posiada władzę, ale raczej dlatego, że służy z miłością. Ze względu na pozycję, jaką zajmuje, niech stoi ponad wami, lecz ze względu na bojaźń Bożą, niech leży u stóp waszych. Siebie samego niech daje za przykład wszelkich dobrych czynów, niech gani niespokojnych, pociesza lękliwych, podtrzymuje słabych, dla wszystkich niech będzie cierpliwy. Niech chętnie utrzymuje karność, niech wszczepia bojaźń. A chociaż obie są niezbędne, to jednak bardziej niech pragnie być przez was kochanym, niż byście się go mieli obawiać, zawsze rozważając to, że przed Bogiem zda za was sprawę.

  4. Dlatego okazując więcej posłuszeństwa, bądźcie miłosierni nie tylko w stosunku do siebie samych, lecz zaprawdę i w stosunku do niego, gdyż o ile wyżej stoi on pośród was, o tyle jest narażony na większe niebezpieczeństwo.