24.kwietnia – Święto Nawrócenia św. Augustyna

 Boże, światłości wiekuista i wieczny Pasterzu, Ty powołałeś do swojej służby błądzącego Augustyna, spraw, abyśmy czcili jego nawrócenie, naśladując jego przykład i umacniając naszą wiarę jego naukami. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Twojego, który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Augustyn w ‚Wyznaniach’ ustosunkował się do błędów swej młodości i opisał doświadczenie, które całkowicie odmieniło jego życie. Mimo, iż jego matka Monika już w dzieciństwie zasiała w jego sercu miłość do Chrystusa, w okresie studiów w Kartaginie (370-74) młody Augustyn odwrócił się od chrześcijaństwa i zainteresował manicheizmem – herezją, którą uważał za religię ludzi oświeconych, wolną od wszelkich autorytetów. Chrześcijaństwo stało się dla niego tylko jednym spośród wielu światopoglądów, jedną z możliwości. Jego życie moralne pozostawiało wiele do życzenia. Żył z pewną kobietą w wolnym związku, który trwał do około 384 r. i z którego, w 372 r., urodził się jego syn Adeodat (zm. 390).

W 384 r. Augustyn został powołany na wykładowcę do szkoły wyższej w cesarskim mieście-rezydencji Mediolanie. W tym czasie, już zniechęcony, odchodził od manicheizmu. Decydujące impulsy dla rozpoczęcia nowego życia otrzymał ze strony filozofii neoplatońskiej, którą w tym czasie się zainteresował. „Właśnie znalazłem dobrą perłę, którą mogłem kupić, gdybym sprzedał swoje całe mienie; i jeszcze czekałem”. Mimo wszystko był wewnętrznie rozdarty i nieszczęśliwy, gdyż nie miał dostatecznie wiele sił, by uwolnić się od swych namiętności zmysłowych. Dwie choroby „jedna stara, druga nowa, jedna ducha, druga ciała, były w konflikcie, a ich niezgoda rozdzierała moją duszę”. Poszukując jasności i pewności w sprawach religii, słuchał kazań biskupa Ambrożego i zagłębiał się w studiowanie pism św. Pawła. Do Mediolanu przybyła także Monika, która postanowiła pomóc Augustynowi w jego wewnętrznej walce i nakłonić kobietę, z którą żył, by go opuściła.

Do zdecydowanych kroków, rozwiązujących trwający wciąż kryzys wewnętrzny Augustyna, doszło latem 386 r. Pewnego dnia mediolańskie mieszkanie Augustyna i Alipiusza, jego przyjaciela z czasów młodości, odwiedził ich rodak z Afryki, Pontycjan. Głęboko wierzący chrześcijanin, wziął do ręki książkę, która – jak myślał – zawierała jakieś retoryczne traktaty i ku swemu zdziwieniu stwierdził, że były to listy św. Pawła. Odkrycie, iż Agustyn interesuje się chrześcijaństwem i czyta pisma Nowego Testamentu, skłoniło Pontycjana do opowiedzenia o pełnym wyrzeczeń i całkowicie poświęconym Bogu życiu świętego eremity Antoniego i mnichów z Pustyni Egipskiej. To opowiadanie spowodowało głęboki wstrząs w duszy Augustyna; przypomniał sobie swe długoletnie i bezskuteczne poszukiwania mądrości filozoficznej i wielkie młodzieńcze pragnienie życia w czystości: „Ty, Panie, postawiłeś mnie sobie samemu przed oczyma, tak, iż widziałem, jak byłem podły, jak zeszpecony i brudny, jak wypaczony i zraniony”. Opuszczając dom przyjaciół, Pontycjan nie zdawał sobie sprawy, że jego opowiadanie nowym ogniem rozpaliło ducha Augustyna i pchnęło go do ostatecznego rozstrzygnięcia.

Augustyna opanowało silne pragnienie, by uczynić na wzór owych nieuczonych ludzi: „To, co oni mogą, czyż nie powinieneś móc także i ty?”. Płacząc pod wpływem wewnętrznego wzburzenia, pozostawił Alipiusza i wybiegł do ogrodu, by w odległym kącie położyć się pod drzewem i się modlić. Walczył w nim lęk przed utracenieniem tego, co stare, z pragnieniem uzyskania tego, co nowe. Wtedy usłyszał z sąsiedniego ogrodu śpiew dziecka, które powtarzało słowa: „Tolle, lege! – Weź, czytaj!”. Augustyn odniósł te słowa do siebie, widząc w tym znak i opatrzność Bożą. Powrócił do domu, sięgnął po listy św. Pawła i czytał słowa, na których zatrzymał się jego wzrok. Były to wersety z Listu do Rzymian (13,13-14): „… Nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom”. Augustyn mówi, że już nie musiał czytać dalej: „Odeszła ciemność zwątpienia” – nadeszło nowe uczucie spokoju. Jego stare życie odpadło od niego jak znoszone ubranie; został przemieniony. Ta decydująca walka nie była dla Augustyna walką o prawdę wiary chrześcijańskiej. Przyjęcie wiary dokonało się w jego sercu już jakiś czas przedtem. Jego obecna decyzja oznaczał ostateczne zwrócenie się ku moralnoœci chrześcijańskiej oraz ku ideałowi życia zakonnego. Zapragnął poświęcić się całkowicie służbie Bogu. Udał się do swej matki, by przekazać jej swoje przeżycia.

Augustyn zawsze uważał swoje nawrócenie za niezasłużony dar Boży. Zamierzeniem jego ‚Wyznań’ było uwielbienie Boga i dziękowanie Mu za łaski i prowadzenie go przez życie. Święto Nawrócenia św. Augustyna to dla nas dzień radości i dziękczynienia za to, że Bóg w mrokach zwątpienia i ciemności niewiary zapalił dla całej ludzkości jasne światło, którego blask także i teraz nas oświeca.