Św. Monika

 Monika urodziła się prawdo podobnie ok. 331/2 r. w Tagaste, w Numidii (Algieria). Pochodziła ze średnio sytuowanej rodziny chrześcijańskiej. Jej wychowaniem zajmowała się surowa, lecz pobożna piastunka, która z rodziną była związana przez długie lata i przekazała jej niezachwianą moralność chrześcijańską i ducha głębokiej religijności. W młodym wieku poślubiła poganina Patrycjusza, który co prawda nie należał do bogatych sfer, ale był rzymskim urzędnikiem, zatrudnionym w zarządzie miasta (prawdo podobnie pracował przy pobieraniu cła) i z tej racji rodzice uważali go za dobrą partię dla córki. Z dzieci, które urodziła Monika, znany jest – po za Augustynem, który był chyba jej ‚oczkiem w głowie’ – drugi syn, Nawigiusz, i córka Perpetua (jej imienia nie jesteśmy pewni). Augustyn postawił matce wielki i nieprzemijający pomnik w swoich ‚Wyznaniach’.

Monika oddała się całkowicie staraniom o męża i dzieci. Dzięki wysokiej samodyscyplinie, roztropności i cierpliwości przełamała trudny charakter i niewierność porywczego, ale w zasadzie dobrotliwego męża – wielkim pocieszeniem dla niej było, że pod koniec swego życia przyjął chrzest i został chrześcijaninem. Także teściową, która początkowo była jej niechętna, gdyż nadgorliwe służące oczerniały ją przed nią, zjednała sobie „dzięki uwadze i nieustannej cierpliwości i łagodności”. Inną jeszcze cechę charakteru swej matki podał Augustyn: „Gdzie tylko mogła, okazywała się jako czyniąca pokój”. Nie znosiła poklasku i plotkarstwa. Gdy jakaś kobieta w mocnych słowach przed nią, jako przyjaciółką, wylewała swój gniew przeciw innej, „wtedy nie donosiła tej drugiej o czymkolwiek, jedynie to, co nadawało się, by je ze sobą pojednać”. Ogólnie charakteryzuje się ją jako osobę posiadającą dzielną duszę, niezachwianą nadzieję, silną wiarę i przenikliwy intelekt; nie ustawała w modlitwie i rozważaniu Pisma Świętego.

Czas studiów i pierwszych sukcesów Augustyna Monika obserwowała z dumą, ale z czasem z co raz to wzrastającym zmartwieniem. Gdy wreszcie odszedł od chrześcijaństwa i przyłączył do Manichejczyków, na jakiś czas zabroniła mu pokazywania się w domu, ale nie przestawała modlić się za niego. W końcu przyjęła do wiadomości przyłączenie się Augustyna do heretyków i życie w konkubinacie, ale nadal przestrzegała go przed błędami i nie przestawała modlić się za niego. Aby być bliżej syna opuściła rodzinną Afrykę i udała się za nim do Rzymu i Mediolanu, aż stała się świadkiem jego nawrócenia i poświęcenia się Bogu; tym samym dożyła spełnienia się swych modlitw. Po chrzcie Augustyna w noc Zmartwychwstania Pańskiego 387 r. chciała wraz z nim powrócić do Afryki. Lecz na krótko przed wyjazdem nabawiła się gorączki i zmarła po kilku dniach w Ostii nad Tybrem, koło Rzymu, w wieku 55 lat życia.

Kilka dni przed chorobą Augustyn i Monika przeżyli sławną rozmowę, nagłe i zachwycające ‘olśnienie w Ostii’, podczas którego „w jednym, jak mgnienie trwającym momencie, dotarli do Mądrości, Stwórcy wszelkich rzeczy, któremu pozostawili pierwsze owoce swych dusz”. Została ona opisana w IX Księdze ‚Wyznań’ Augustyna, który ukazał wielkość charakteru, głębię religijności i mądrość chrześcijańską swej matki, której dojrzałość została ukształtowana przez trudy życia. Powiedziała między innymi: „Mój synu, jeżeli chodzi o mnie, to nic już nie trzyma mnie w tym życiu … Co jeszcze trzymało mnie przy życiu, to była jedynie nadzieja zobaczenia ciebie jako wierzącego chrześcijanina. W swojej dobroci Bóg udzielił mi tego, gdyż teraz zobaczyłam ciebie jako Jego sługę”. Ostatnim życzeniem Moniki na łożu śmierci, skierowanym do synów było: „Pochowajcie to ciało gdziekolwiek; o nie nie róbcie sobie zmartwień. O jedno tylko was proszę: Gdzie byście tylko nie byli, wspominajcie mnie przy ołtarzu Pańskim”.

Monika została pochowana w Ostii. W 1162 r. część jej relikwiii została przeniesiona do Arras we Francji, skąd jej kult rozszerzył się na cały Kościół Zachodni; prawdo podobnie od tego czasu datuje się liturgiczna celebracja jej święta, ustalona na 4 maja – w Kościele powszechnym jej wspomnienie obchodzi się 27 sierpnia. Inna część relikwii, w 1430 r. została przeniesiona do augustiańskiego kościoła Sant’Agostino w Rzymie. W końcu II Wojny Światowej, w 1945 r., na placu św. Aurei – kościoła parafialnego Starej Ostii – odkryto fragment zapisanego kamienia nagrobnego z jej nagrobka, który został przekazany Augustianom: dwóch młodzieńców, którzy na placu sportowym kopali otwór dla osadzenia cementowego słupa, natrafiło na fragment płyty marmurowej, która wraz z kilkoma dachówkami przykrywała skrzynię z terakoty. Zachowało się jedynie około jednej trzeciej napisu, ale resztę łatwo można uzupełnić z pomocą odpisu całego tekstu, który sporządził nieznany pielgrzym i który zachowany jest w 12 rękopisach; najstarszy z odpisów sięga XII w. Jak wynika z treści, napis został sporządzony po wyniesieniu Augustyna na urząd biskupa. Autorem był prawdo podobnie Anicjusz Ancheriusz Bassus Starszy, Konsul z 408 r. Napis na nagrobku, wzruszające świadectwo dla matki i syna, brzmi:

„Tutaj znalazła miejsce spokoju najbardziej oddana matka swego syna. Drugie światło świeci przez twoje zasługi – Augustyn: Ty, który jako kapłan pokoju pilnujesz nakazów nieba, dobych obyczajów nauczasz lud, który jest tobie powierzony. Sławne czyny wzniosły pochwałę z powodu cnoty, koronują was oboje, o matko, która w swym synu jesteś błogosławioną”.