Św. Tomasz z Villanova

 W swojej hiszpańskiej ojczyźnie Tomasz nazywany jest ‚udzielający jałmużny’, ponieważ nie umiał spoglądać obojętnie na biedę innych.

Urodził się w 1486 r. w Fuenllana, w Kastylii, a dorastał w Villanueva de los Infantes, skąd otrzymał swój przydomek. Rodzice wpoili mu bezinteresowną miłość do ubogich. Już jako dziecko chętnie dzielił się z uboższymi kolegami swoim ubraniem i jedzeniem. Jego rodzina nie należała do bogatych, jednak była na tyle zamożna by wysłać go do Alcala na uniwersytet właśnie założony przez arcybiskupa Toledo, Kardynała Ximenesa. Szesnastoletni Tomasz oddał się całkowicie studiom. Gdy w 1509 roku uzyskał stopień magistra ‚artium’, zaproponowano mu prowadzenie wykładów, co też czynił w latach 1513-16.

W 1516 r. Tomasz wstąpił do Zakonu Augustianów w Salamance i w 1518 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Już jego pierwsze wystąpienie jako kaznodziei ukazało, że ma niezwykły dar głoszenia słowa Bożego. Był jednym z najznakomitszych kaznodziejów swojego czasu. Od 1519 r. pełnił funkcję przeora klasztorów w Salamance, Burgos i Valladolid. W latach 1527-29 był prowincjałem Zakonu w Andaluzji, a w latach 1534-37 prowincjałem Kastylii. On to właśnie posłał braci tej prowincji do Nowego Świata, aby jako pierwsi wprowadzili Zakon do Meksyku. Król Karol V chętnie słuchał jego kazań i często prosił go o radę. Mianował go nawet arcybiskupem Granady, lecz Tomasz nie przyjął nominacji.

W 1544 r. pod posłuszeństwem został zmuszony do przyjęcia archidiecezji walenckiej – jednej z najbogatszych, ale zarazem najbardziej zaniedbanych diecezji Hiszpanii. Od ponad 100 lat nie było tam żadnego rezydującego na miejscu biskupa, co było następstwem zwyczaju, że jeden biskup mógł zarządzać więcej niż jedną diecezją. Tam miał stać się jednym z większych biskupów reformy trydenckiej, godnym współczesnym św. Karola Boromeusza. Pracowicie zajmował się odnową swej diecezji w duchu Soboru Trydenckiego, na którym nie był obecny z powodu złego stanu swojej diecezji (na Soborze zastępował go biskup z Huesca). Wiadomo, że większość hiszpańskich biskupów radziła się Tomasza przed wyjazdem na Sobór.

Jako arcybiskup w swoim zewnętrznym obejściu nadal pozostał prostym zakonnikiem. Kapituła katedralna podarowała mu dużą sumę pieniędzy dla wyposażenia pałacu biskupiego, on zaś przekazał wszystko ubogiemu szpitalowi. Głosił kazania, udzielał nauk katechumenom, nauczał i przestrzegał; znaczne sumy zawsze przeznaczał na pomoc ubogim. Jego szczególną opieką cieszyły się sieroty. Ubogie dziewczęta otrzymywały od niego posag, umożliwiający im założenie rodziny. Każdy grosz z własnych dochodów, który mógł zaoszczędzić, przeznaczał dla ubogich i potrzebujących; sam żył w sposób prosty i bezpretensjonalny. Już za życia był znany i czczony jako ‚ojciec ubogich’, i jako taki żyje nadal w sercach ludzi.

Właśnie ten aspekt jego życia uwiecznił Murillo na znanym obrazie, który znajduje się obecnie w muzeum prowincji w Sewilli. Jego liczne kazania i krótkie pisemka są ważnym wkładem do duchowej literatury Hiszpanii i mogą bez wątpienia służyć do wyniesienia go do godności Nauczyciela Kościoła.

W 1618 r. został ogłoszony błogosławionym, a w 1658 r. wpisany w poczet świętych Kościoła. Od 1959 r. jest patronem studiów w Zakonie św. Augustyna.